Zauważyłam, że ilość zamieszczanych przeze mnie postów ma tendencję spadkową. Przepraszam was strasznie za moje zaniedbanie tym razem nawet nie będę się tłumaczyć z mojego lenistwa :)
Co się u mnie dzieje? SESJA POPRAWKOWA się dzieje! Trzymajcie za mnie kciuki, dzisiaj drugie podejście do biomedyki - zmory każdego studenta WP UW. Kontemplując nad podręcznikiem to tego przedmiotu właśnie cofnęłam się trochę do wspomnień z dzieciństwa stąd też tytuł dzisiejszego posta.
Ucząc się o dzieciach, ich rozwoju i typowych zachowaniach zaczęłam zastanawiać się jaka byłam ja na tych samych etapach rozwoju. Dzieci urodzone po 2000 roku będą mogły łatwiej znaleźć odpowiedź na to pytanie, przecież wystarczy usiąść do komputera mamy czy taty i obejrzeć setki filmików i zdjęć ze swoim udziałem. Ja, 90's child mam na swoim koncie dwa filmy - na jednym jem kiełbasę mając roczek, a na drugim śmieję się z kaczki mając jakieś 6 miesięcy. Dosyć ubogi dorobek filmowy, prawda? :)
Zdjęć z dzieciństwa mam już o wiele więcej niż filmów i moim ulubionym zajęciem jest dopowiadanie sobie historii do każdego zdjęcia.
Jak widzicie postanowiłam podzielić się z wami dwoma zdjęciami. Pierwsze to zakończenie 3 klasy szkoły podstawowej. Byłam oczywiście wzorową uczennicą. W podstawówce mało kto nie był :D Pamiętam, że było to dzień po wizycie u fryzjera gdzie zażyczyłam sobie obcięcia mi włosów z długości mówiąc kolokwialnie "za tyłek" do ramion. Moja mama była zrozpaczona. Krótkie włosy oznaczały koniec warkoczyków, kucyków i innych fajerwerków. Czułam się taka dorosła nosząc krótkie rozpuszczone włosy, w których wygląd nie ingerowała już mama. Drugie zdjęcie zostało zrobione podczas (jak widać) niezbyt ciepłych wakacji. Miałam wtedy 6 lat i zaczynałam na poważnie tańczyć. Mam bardzo mało wspomnień z tamtego okresu życia, ale wiem, że był to jeden z najlepszych okresów w moim życiu ( po za pierwszą wizytą u dentysty, którą przeżyłam jako traumę , nie dlatego, że bolało, ale dlatego, że mama obiecała mi kupienie jakiejś zabawki za bycie taką dzielną pacjentką, a gdy wyszłyśmy od dentysty sklep był już zamknięty -.- ). By the way na zdjęciu mam swoją ulubioną kurtkę/bluzę. Myślałam, że jestem taka cool nosząc ją w zestawie z tymi butami :)
Na dziś to tyle moi drodzy, uciekam do lektury podręcznika, a was zapraszam na instagrama : hellowildheart oraz na tumblr : http://justynakrawczyk.tumblr.com/ . Buziaki:)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz