Studniówka to wielkie wydarzenie w życiu każdego maturzysty. Dobra zabawa, wszyscy pięknie ubrani, dziewczyny piękne jak nigdy, ale rano uświadamiasz sobie tylko jedno..
100 dni do matury..."o w dupę jeżozwierza"
Ja właśnie tak miałam. Wcale nie sprawiło to , że uczę się jak szalona. Zapadłam raczej w sen zimowy.
Po studniówce - koniec diety! Jednak wysiłku fizycznego już chyba nie umiem sobie odpuścić, bo co dziwne- polubiłam go. Kontuzja kolana trochę pokrzyżowała mi plany związane z bieganiem, ale daje z siebie wszystko:D
Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć z mojej studniówki.
(da się wyglądać OK bez fryzjera i makijażystki)
I TRZYMAJCIE KCIUKI ZA MATURĘ!




