Cześć misiaki! Ku mojemu zdziwieniu zrobiło się was tu naprawdę dużo! :O A to motywuje mnie do działania, bo przecież jeżeli ktoś chce czytać moje głupotki to dlaczego mam nie pisać?
Dzisiaj po prostu sobie popaplam jakieś bzdurki, bo w sumie już dawno nie miałam jakiegoś konkretnego celu w moich postach.
Nie wiem jak wam, ale mnie te wakacje minęły zdecydowanie za szybko. Nie zdążyłam się opalić, wyjechać nad morze ani nawet założyć wszystkich letnich sukienek jakie ukrywam w szafie. Z jednej strony żegnam wakacje z łezką w oku a z drugiej trochę się cieszę, że dobiegają końca. Wszystko dlatego, że ruszam w nieznane! Koniec z kanapeczkami mamuni, koniec z kochaną klasą artystyczną i dobrze znanymi nauczycielami, koniec z poprawianiem sprawdzianów bez końca, czas na studia! Strasznie się boję i nie ogarniam. Myślami siedzę w swojej krainie marzeń rodem z Disneya gdzie szukam Nemo a omlety podaje mi szczur Remy z Ratatuj. Jak ja się odnajdę na studiach? Nie wiem. Będziecie wiedzieć pierwsi, obiecuje. Najbardziej boję się, że nikt mnie nie polubi :( Serio. A co jeżeli jestem zbyt dziwna? A co jeżeli mnie zjedzą? Nie chce wracać do domu po wykładach, chować się pod kołdrę i zajadać smutków. No dobra, zmieńmy temat. Odkryliście może magię chińskich sklepów? Wchodzisz przez przypadek a wychodzisz z butami, perfumami Chanel, nie no przepraszam- Chance za 18zł, pudrem, zapalniczką, posłaniem dla psa, koszulą, sukienką, szlafrokiem, torebką, portfelem, lakierem do paznokci i kapciami. Magia! Oczywiście cenię jakość i znane marki, ale kto by nie chciał takich niesamowitych skarbów za tak małe pieniądze?! Odkryłam w sobie zakupoholika.
Nie wiem o czym jeszcze wam opowiedzieć... Nie kupujcie śmietany w Biedronce.. serio, fuj.
I co jeszcze?
Jak zwykle- zapraszam na tumblr : daretomarecki.tumblr.com
oraz instagram : hellowildheart.
Rośnijcie duzi, uczcie się dobrze i powodzenia jutro wszystkim gimbusom i licealistom, a studentom miłych wakacji.
Ciałł <3









