Mam ferieeeeeeeee yeaaah , teraz mogę zaśmiecać was codziennie nowymi postami !
Dzisiaj pochwalę się wam , że zniszczyłam włosy </3
Jak sam tytuł wskazuje zrobiłam ombre -.-
Oczywiście jak zwykle kiedy coś już wychodzi z mody , wszyscy mają dość , mi zaczyna się TO podobać i z wielkim zapałem biegam a to w niemodnych butach a to z niemodnymi włosami .
No ale sami zobaczcie efekt..
Tak , wyglądały zaraz po umyciu ich pięćdziesiąt razy "srebrnym szamponem" .
Ogólnie to wpadłam w panikę , ponieważ włosy po zmyciu rozjaśniacza były rude jak marchewka..
"ale przecież miał być blond" - krzyczałam do mamy.
A wtedy mama podała mi magiczny "srebrny szampon" i kazała myć nim włosy przez tydzień .
DZIĘKUJĘ MAMO , już po trzech dniach są takie jak powinny , UFF ..
Jeżeli któraś z was ma bardzo ciemne włosy - NIE ROZJAŚNIAJCIE ICH SAME W DOMU !
Ostatnio (znowu) troszkę zaniedbałam bloga :( ale to wszystko przez koniec semestru w szkole (sami wiecie - pogoń za ocenami :/ ) i przez przygotowania do mistrzostw EDS ( tak właśnie zrobię wam reklamę ) .
Jak tylko dostanę jakieś zdjęcia to oczywiście się podzielę :P
Dzisiaj jednak mam dla was hmmm, można to nazwać wprost idealną propozycją ubrania na studniówkę :)
Wszyscy moi znajomi chwalą się na fb jak to cudownie wyglądają w garniturach i drogich sukienkach . Na parkiecie królują wystylizowane misterne koki spod ręki fryzjera. No i wszystko fajnie ale po co marnować tyle pieniędzy na jeden wieczór ?
Mimo , że w tym roku na studniówkę się nie wybieram to postanowiłam pogrzebać w szafie i wymyśliłam zestaw idealny :)
A więc ... :)
Jeżeli chodzi o włosy to ja ze swoimi nie lubię robić nic poza ewentualnym prostowaniem czy kręceniem , dlatego zostawiłam je w spokoju. Najwygodniejszy makijaż na świecie : kreski na powiekach . Ja wybrałam te grubsze i bardzo kocie :) Są proste do zrobienia ale za to jakie efektowne - gwarancja uwodzenia na parkiecie :P Na ustach lekka pomadka - przy takich kreskach nie mogłam przesadzić z kolorem szminki .
Natomiast co do ubrania wybrałam klasyczną czerń. W wypadku czerni trzeba postarać się , żeby nie była nudna . Można o to zadbać dodając ćwieki , które jak pewnie wiecie są teraz bardzo modne , albo postawić na jakiś kolorowy element stroju , np.buty albo torebka .
/tunika- Orsay (ok.100zł)
/spódnica-NewYorker(ok.30zł)
/buty-prezent od mamy, ale są teraz wszędzie(ok.200zł)
Mam nadzieję , że tego typu post się wam spodoba , bo jakby nie było to nowość na moim blogu :)
Sylwestra spędziłam jedząc sushi , leżąc w łóżku , popijając szampana i oglądając Marylę Rodowicz na dwójce , która kica do Oppa Gangnam Style .
Ubawiłam się po pachy , kaca nie mam i wyspałam się jak nigdy , a kiedy niektórzy wracali z bólem głowy do domu ja oglądałam Władcę pierścieni jedząc ciasto bananowe :3