niedziela, 1 lutego 2015

sesja to czas żałoby


Przyszedł ten magiczny czas w życiu studenta kiedy po kilku miesiącach leżenia do góry brzuchem trzeba w końcu coś zrobić i w dodatku jest się za to ocenianym. 
Oto moje podsumowanie:
- w czasie sześciu dni wypiłam : 
a) 17 napojów energetycznych typu Redbull czy inne świństwa
b) codziennie piłam dwie kawy
Aż dziwne, że nie stanęło mi serce..
Mimo nauki po nocach, przebrnęłam przez ten morderczy maraton kolosów cała i zdrowa... nie koniecznie z dobrym skutkiem :)

Jednak życie po za sesją jest dużo ciekawsze, więc pooglądajcie zdjęcia :)











jak zwykle zapraszam was na mojego instagrama: hellowildheart

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz