czwartek, 17 października 2013

fall

Zimno, ciemno, mgliście.. to niestety nie Londyn tylko szara codzienność za oknem. Codziennie rano mam problem by zwlec się z łóżka, znowu żyję od weekendu do weekendu kiedy to mogę zakopać się pod kocem i wyjść tylko po kakao do kuchni. O tej porze roku w moim świecie istnieję tylko ja i moje książki. Ostatnio już nawet to nie jest "moim ukochanym zajęciem".. Niestety klasa maturalna to nie przelewki . Czytam jednocześnie pięć książek i to nie wszystko,bo przecież jeszcze trzeba nauczyć się na tysiąc sprawdzianów, zrobić sto referatów no i ze trzy prezentacje multimedialne. Przez to właśnie wyobrażam sobie moich nauczycieli jak śmieją się śmiechem mefistofelicznym albo jakimś dzikim chichotem zacierając ręce i szykując czerwony długopis.
Czasem jednak znajduję czas dla siebie.. bardzo rzadko właściwie, ale na przykład dzisiaj pomalowałam paznokcie! Pierwszy raz od tygodni! W dodatku zaszalałam po całości.. Pobiegłam do drogerii, kupiłam magiczny zestaw do robienia "pluszowych paznokci" , pomalowałam je a teraz boję się umyć ręce :/

Tematy mi się kończą i zbliżam się do pokazania wam jakiś fajnych zdjęć, ale chyba takich nie mam:/ Tak więc specjalnie dla was cudowna i przewspaniała zbieranina! Cieszycie się? Wiem, ja też nie.
Już niedługo- post o tym jak wyglądać kiedy na zewnątrz wieje złem :) z cyklu porady perfekcyjnego zmarźlucha.