poniedziałek, 17 grudnia 2012

i'm going back to the start


Dzisiaj znowu depresyjnie, szaro i ponuro. Ahh, jak ja was znudzę :( 
Siedzę chora w domu . To już kolejny samotny wieczór spędzany z łóżkiem , kocem i ciastkami. 
W kwestii świąt : nos renifera już mam ale żeby było mi jeszcze bardziej świątecznie ubrałam choinkę i przyozdobiłam łóżko lampkami . Teraz przynajmniej troszkę przyjemniej się tu leży . 
Natomiast jeżeli chodzi o prezenty to nawet nie zaczęłam nad nimi myśleć . Jak co roku zostawię wszystko na ostatnią chwilę i będę biegać po sklepach jak szalona na dzień przed Wigilią . 
Zadałabym pytanie czy wy już kupiliście prezenty swoim bliskim i czy macie jakieś oryginalne pomysły w tej kwestii , ale mimo iż sporo osób wyświetla mojego bloga niestety nie lubicie pisać żadnych komentarzy co mnie niestety smuci :( 
Dziś już nic nie piszę , bo co sekunda mam napady zabójczego kaszlu i biegam po domu z paczką chusteczek , ale może jutro :) kto wie :)



trochę muzyki na samotny wieczór :)

2 komentarze:

  1. Szalik na szyję, ciastka i herbata w dłoń oraz ukochana osoba do przytulania- przepis na Twoją chorobę kochana :3
    J <3

    OdpowiedzUsuń
  2. awww ^
    co kupić? pachnące kosmetyki, czekoladowe cuda (hotchocspoon w złotych tarasach), płyty, książki, różne fajne rzeczy w sieciowkach typu h&m (np futrzane rękawiczki dla mamy).
    zdrowia!

    OdpowiedzUsuń